Felietony Posła

Bez rozgłosu, za to skutecznie!

Po raz kolejny okazało się, że ułańska szarża nie jest w polityce zagranicznej tak skuteczna, jak żmudne obfitujące w argumenty negocjacje. Czasy szumnych, ale pozbawionych treści słów i gestów minęły a o rację stanu walczy się nie tle argumentem siły, ile siłą argumentów.

 

W ubiegłym tygodniu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało z Gazpromem aneks do umowy o dostawach gazu przez gazociąg jamalski. Obok negocjacji, równolegle prowadzony był spór przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie, który w przypadku fiaska rozmów miał zadecydować czy renegocjacja kontraktu jest możliwa, a jeśli tak to na jakich warunkach.

 

Spór toczył się bez rozgłosu. Udało się uniknąć sztucznego podnoszenia temperatury dyskusji poprzez wtrącanie się do niego osób trzecich zajmujących się, jedynie zbijaniem kapitału politycznego. Obyło się, również bez płomiennych przemówień, stawiania sprawy na ostrzu noża oraz powoływania takiej czy innej komisji dla publicznego prześwietlenia naszych negocjatorów w połowie trwania samych negocjacji. Była walka na argumenty, która ostatecznie została wygrana.

 

Aneks do kontraktu jamalskiego zmienił warunki cenowe dostaw gazu do Polski. Oznacza to, że ceny kontraktowe za rosyjski gaz spadną do poziomu cen europejskich. Skutkami porozumienia jest nie tylko brak podwyżki, ale nawet obniżka cen. Na odbytej w ubiegły wtorek konferencji prasowej prezes PGNiG zapowiedziała wprowadzenie niższych cen gazu od dnia 1 stycznia 2013 roku. Obniżka cen gazu - pochodzącego od rosyjskiego koncernu Gazprom - jest wyższa niż 10 procent.

 

Dzięki aneksowi zostanie zniwelowana decyzja rządów PiS z 2006 roku o renegocjowaniu kontraktu jamalskiego. Ówczesny minister Skarbu Państwa Wojciech Jasiński zgodził się wówczas na podpisanie umowy, bez dokładnej analizy dokumentu. Jak sam napisał w piśmie z dnia 15 listopada 2006 r. - "Ze względu na ograniczony czas do wyrażenia opinii, MSP nie miało możliwości analizy przekazanego projektu umowy. Nie mniej wyrażam zgodę na zawarcie Umowy". Następstwem pośpiechu i braku szczegółowej analizy kontraktu była zgoda na podwyżkę o 11%, która kosztowała Polaków 4 mld zł. do końca 2011 roku, a do końca obowiązywania kontraktu (czyli do końca 2022 roku) kosztowałaby – 17 mld zł.

 

PGNiG po raz pierwszy i z sukcesem podjęła partnerską rozmowę z Gazpromem. W 2006 roku nie zastanawiano się nawet nad arbitrażem, co więcej nie przeanalizowano treści aneksu przed jego podpisaniem. Zgodnie z nowym aneksem cena gazu nie będzie obliczana wyłącznie w oparciu o ceny ropy naftowej. W formule cenowej uwzględnione zostaną, również ceny gazu na rynku europejskim, gdzie cena tego surowca jest po prostu niższa.

 

/-/ Killion Munyama



Komentarze

Brak wpisów.
Wpisz kod
* Pola obowiązkowe