Feletiony Posła

Dobre złego początki

        Mimo, iż jeszcze nie ogłoszono oficjalnych statystyk pewnym jest, że 2015 r. zakończył się po raz pierwszy w historii III RP dodatnim bilansem handlowym. Oznacza to, że po raz pierwszy wartość eksportu przekroczyła wartość zakupów na rynkach zagranicznych. Co warte podkreślenia dodatni bilans handlowy odnotowujemy nie tylko z krajami europejskimi, które są naturalną drogą ekspansji dla polskiej gospodarki, ale również z krajami, na które poprzedni rząd postawił czyniąc w ich kierunku szereg akcji promujących polskie produkty oraz organizując misje gospodarcze. Na tym tle szczególnie obiecująco zapowiada się Afryka, z którą staje się coraz istotniejszym partnerem dla naszego biznesu charakteryzując się największą dynamiką wzrostu sprzedaży. 

 

       Dobre dane będące owocem działań w minionych latach wymagają kontynuacji i rozwinięcia, które niestety nie następuje. Skupienie się na kwestiach wewnętrznych, w tym w szczególności cichym podwyższaniu podatków celem realizacji obietnic wyborczych może i prawdopodobnie spowoduje wyhamowanie dynamiki ekspansji wobec coraz gorszego otoczenia prawno- podatkowego na rynku macierzystym. W szczególności za niepokojące obok rosnących obciążeń podatkowych i wzrostu zadłużenia będzie zmniejszenie możliwości kredytowania przedsiębiorstw w związku z zapowiadanymi obciążeniami jakie spoczną na bankach. Nadto brak aktywności międzynarodowej w zakresie gospodarki w dłuższej perspektywie spowoduje, iż obecnie skoordynowana ekspansja na rynkach wschodzących stanie się chaotyczna, a pozbawione wsparcia przedsiębiorstwa będą miały mniejsze możliwości wejścia na rynek, niż ich zagraniczni konkurenci, którym właściwe dla nich miejscowo władze takiego wsparcia udzielają. W tym miejscu wskazać należy, iż czas działa na naszą niekorzyść, gdyż zgodnie z danymi OECD już w tym roku światowa gospodarka zamiast prognozowanych 3,3% rozwinie się jedynie w tempie 3% co jest najgorszym wynikiem od pięciu lat. Spowolnienie ma swoje źródła w najbardziej rozwiniętych gospodarkach, które mimo nad wyraz liberalnej polityki monetarnej zaczęły zwalniać. Otwartą jest również kwestia Chin oraz wyraźny kryzys państw eksporterów ropy naftowej.

 

     Tymczasem do zagospodarowania jest nie tylko dobrze rokująca Afryka ale również i przede wszystkim Azja, w tym przede wszystkim Chiny. To właśnie z państwem środka posiadamy najgorszy bilans handlowy i właśnie na ekspansję na rynku chińskim powinniśmy kłaść nacisk. Zwiększenie eksportu, jest bowiem naszą jedyną szansą na unikniecie kryzysu związanego z obecnym rozdawnictwem budżetowym. 

           

 

                                                                                                       /-/  Killion Munyama