Felietony Posła

Dzień Kobiet: rajstopy, goździki, parytety i polityka

"Tajemnicąjesteś, z księgi czarów - zbiegłą, mgłązaklętą, którąnieliczni tylko przejdą. Kobieto - puchu marny, a nie do zdobycia. Kobieto - ile w tym słowie- piękna, miłości iżycia". Cytatem największego polskiego poety chciałbym wprawićWas w refleksie związane z obchodzonym 8-go marca Międzynarodowym Dniem Kobiet.

Patrząc historycznie wspomnianeświęto po raz pierwszy obchodzono w Stanach Zjednoczonych. Amerykanki w 1909 roku, później tj. od 1911 r. ten zwyczaj przyszedłdo Europy, początkowo do Austrii i Danii. W Polsce Dzieńkobiet zostałzauważony dopiero po II wojnie, ponieważpasowałdo socjalistycznej propagandy. W zakładach pracy byłyżyczenia i prezentyrajstopy, mydełko albo kawa i obowiązkowo symboliczny goździk zastąpiony potem tulipanem, którego odbiór każda pracownica musiała pokwitować. Dziśświęto Pańcelebrowane jest na całymświecie od zimnej Grenlandii po gorącąZambię.

Mnie osobiście dzieńten nasuwa rozważania związane z kobietami w polityce oraz parytetach ( administracyjnym rezerwowaniu miejsc dla reprezentantów określonych grup społecznych, w tym wypadku kobiet w Parlamencie) Z jednej strony widzę,że nie trzeba parytetów bo kobiet w Parlamencie przybywa, a z drugiej strony głupio udawać,że problem nie istnieje, zwłaszcza iżnie jest on tylko wymysłem jakichśfeministek. W mojej opinii płećnie ma znaczenia ważne jest, aby dobrze reprezentowaćspołeczeństwo.

Jedni sąza, inni przeciw, pierwsi celebrują, drudzy bojkotują, ale jedno jest pewne: kobieta zawsze dodaje blasku mężczyźnie oraz wszystkiemu czego siępodejmuje.

Z nieukrywanąradościąskładam z okazji Dnia Kobiet najlepszeżyczenia-dużo szczęścia pomyślności, mało smutku, moc radości.

 

/-/ Killion Munyama

Komentarze

Brak wpisów.
Wpisz kod
* Pola obowiązkowe