Felietony Posła

Granice polityki

Odwieczne pytanie, czy polityka ma jakieś granice, jeśli ma to jakie, powraca także w naszych czasach. W zeszłym tygodniu pytanie o granice ingerencji politycznej pojawiło się wyraźnie w debacie związanej z projektem ustawy dotyczącej zapłodnienia in vitro i ratyfikacji konwencji bioetycznej.


Jak wiadomo in vitro to metoda zapłodnienia polegająca na doprowadzeniu do połączenia komórki jajowej i plemnika w warunkach laboratoryjnych, poza żeńskim układem rozrodczym. Zaliczana jest do technik rozrodu wspomaganego medycznie, czasami również jest sposobem na leczenie niepłodności. In vitro jest szansą dla osób, które nie mogą w sposób naturalny mieć potomstwa. Ale z drugiej strony przy takiej formie zapłodnienia pojawiają się różne pytania i wątpliwości.
Zaś konwencja bioetyczna, pisząc w skrócie jest podstawowym dokumentem w Europie regulującym sprawy z pogranicza medycyny, etyki i prawa. Zakazuje ona handlu zarodkami i gametami ludzkimi, selekcji zarodków ze względu na płeć, tworzenia ludzkich zarodków do celów naukowych czy wprowadzania takich zmian genetycznych u człowieka, które dziedziczone byłyby przez jego potomstwo. Polska podpisała konwencje bioetyczną w 1999r., ale dotąd jej nie ratyfikowała.


To, że w Polsce nie mamy sprecyzowanych przepisów regulujących liczne zagadnienia bioetyczne świadczy o tym, że nie chcemy, aby te kwestie były określone przez przepisy. Każdy z nas jest inny, dlatego mamy prawo mieć swoje zdanie i postępować zgodnie ze swoimi przekonaniami. Owszem rząd powinien, i obecne władze dążą do tego, aby pary, które tego chcą mogły poddać się zapłodnieniu in vitro. Ministerstwo Zdrowia zastrzega finansowanie zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego, planuje w perspektywie dwóch lat znaleźć środki na finansowanie leków koniecznych dla tej formy zapłodnienia.
Program zdrowotny Ministra Zdrowia przewiduje finansowanie tzw. trzech cykli. To oznacza optymalizację szans zajścia w ciążę i uzyskania dziecka.

Każda para, która widzi szanse w in vitro powinna mieć możliwość poddania się zabiegowi. Ale jest to decyzja osobista, którą każdy powinien podjąć zgodnie z własnym sumieniem. Moim zdaniem politycy powinni w tym przypadku stworzyć możliwości legislacyjne, dać jak najlepsze warunki do pracy dla lekarzy i naukowców a reszta niech pozostanie kwestią ludzkiego sumienia.

 

/-/ Killion Munyama

Komentarze

Brak wpisów.
Wpisz kod
* Pola obowiązkowe