Felietony Posła

Jeśli święta to z głową

Opublikowano 16 grudnia 2012 r., 22. 25

Przygotowania do świąt są wysiłkiem. Wymagają pracy i pieniędzy. Statystyka mówi, iż przeciętna polska rodzina na przedświąteczne zakupy wyda 1280 zł. Niestety statystyka mówi również, iż w co dziesiątej polskiej rodzinie na zorganizowanie świąt będzie brakować a spośród tych dziesięciu procent połowa zdecyduje się na uzupełnienie rodzinnego budżetu poprzez wzięcie pożyczki lub kredytu. Tak zwanej chwilówki, której konsekwencje w niejednym przypadku mogą odciskać trwałe piętno na budżecie domowym przez dłuższy okres, zwłaszcza jeśli owa chwilówka nie pochodzi z kredytu bankowego, ale z mniej lub bardziej szemranej instytucji para-bankowej.


Ku przestrodze, mając w pamięci osoby, które zgłaszają się do mojego biura przedstawiając problem wejścia w spiralę zadłużenia i brak możliwości oswobodzenia się z zaciskającej się pętli zobowiązań pragnę powtórzyć na pozór prawdę oczywistą – nikt nie rozdaje pieniędzy za darmo, tym bardziej nikt nie robi tego bez jakiegokolwiek sprawdzania zasobności portfela i majątku osoby, której pożycza. Wszelkie pożyczki, tym bardziej te niewielkie dawane bardzo szybko, jedynie na dowód obciążone są horrendalnymi wręcz odsetkami, które tylko czasem inaczej się nazywają.


Ostatnio mając okazję rozmawiać z jedną z takich osób mogłem zapoznać się, również z umowami, które podpisała a których konsekwencji w momencie zawierania transakcji sobie nie wyobraziła. Jej sytuacja była dość prozaiczna. Chcąc postawić się przed przyjeżdżającą z jakiejś okazji rodziną postanowiła – skuszona ogłoszeniem – uzupełnić budżet kwotą nieco przekraczająca 2000 zł. Żądaną pożyczkę otrzymała po podpisaniu zaledwie kilku dokumentów i okazaniu dowodu osobistego. Liczyła, iż zgodnie z ustną obietnicą sprzedawcy spłata zobowiązania odbędzie się w 12 ratach a kwota oprocentowania będzie wynosiła zaledwie kilkanaście procent. Sprzedawca nie poinformował jej przy tym, że do każdej raty doliczone będą różnego rodzaju opłaty manipulacyjne i liczona oddzielnie składka na ubezpieczenie zobowiązania. Nie wspomniał również, że wszelkie opóźnienia w spłacie którejkolwiek z rat skutkować będą uruchomieniem weksla będącego jednym z podpisywanych przez nią dokumentów.


Pierwsza rata przyniosła otrzeźwienie. Wynosiła łącznie ponad 400 zł, z których jedynie 200 zaliczane było na poczet pożyczki a resztę stanowiły pozostałe koszty. Skromne dochody połączone ze spustoszeniem jakie czyniła rata spowodowały, że po niedługim czasie zaczęła spóźniać się ze spłatą zobowiązania, co z kolei stało się pretekstem do uruchomienia przez firmę pożyczkową weksla na kwotę 10.000 zł. Weksel, jest przy tym tego rodzaju deklaracją, którą w świetle prawa trudno podważyć i raz dobrowolnie podpisany może czekać na uruchomienie przez lata. W jej przypadku spowodował, że po zasądzeniu kwoty na nim wpisanej, jej zobowiązanie powiększyło się jeszcze o koszty sądowe oraz koszty późniejszej egzekucji komorniczej. Łącznie niemal 14.000 zł.


Na szczęście z pomocą rodziny, w jej przypadku udało się wyjść na prostą. Niemniej ani zdrowia ani nerwów, że o straconych pieniądzach nie wspomnę, nikt nie był w stanie jej zwrócić. Dlatego podkreślając, iż prawo ma wiele luk a na dodatek wiedząc o tym, że nawet gdyby było najdoskonalsze naciągacze zawsze znajdą sposób na jego obejście apeluję o rozsądek przy podejmowaniu decyzji, zwłaszcza finansowych w tak gorącym okresie. Lepiej skromniej, ale za własne. 

 

/-/ Killion Munyama

 

Komentarze

Brak wpisów.
Wpisz kod
* Pola obowiązkowe