Felietony Posła

Nie zmienia się drużyny w trakcie meczu!

Politykę możemy porównać do meczu; jakiegokolwiek pod warunkiem, że spełnione są określone warunki, potrzebujemy: przeciwnych drużyn, zawodników, mamy cel gry oraz ustalone reguły. Kiedy idziemy na mecz np.: piłki nożnej wiemy czego się spodziewać, że drużyny walczą o to, aby zdobyć jak najwięcej goli, że kopanie czy szarpanie przeciwnika to działanie niedozwolone i karane, a zawodników rozpoznajemy po noszonych przez nich wspólnych dla danej drużyny strojach.

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację, że jesteśmy na meczu Lechii Gdańsk z GKS Lublin i nagle zawodnik Lechii przechodzi na stronę GKS Lublin! Jakie byłoby nasze zdziwienie! Jaka byłaby na to nasza reakcja? pozytywna czy wręcz przeciwnie? Moja z pewnością negatywna. I nie chodzi tu o sympatie do poszczególnych klubów, tylko o samą zasadę lojalności i przywiązania. Nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie: skoro w życiu nie popieramy zdrady dlaczego mięlibyśmy to robić w stosunku do polityków.

Zaufanie należy budować przez cały okres trwania kadencji, jak również poprzez przewidywalność zachowań. Głosujemy na danego polityka dlatego, że on sami oraz ugrupowanie, które reprezentuje odpowiada naszym poglądom. W chwili zmiany tego zachowania czujemy się oszukani i jest to uczucie uzasadnione. Głosowaliśmy bowiem za opcją i personą, po której zakładamy, że wiemy czego się spodziewać.

Zwłaszcza zaś teraz. Gdy tak wiele się dzieje; Polska stoi przed szeregiem kluczowych dla niej decyzji. Gdy planowane i przeprowadzane są te projekty, które zadecydują o poziomie życia nasz i naszych dzieci nie możemy za normę przyjmować postępowania, które na boisku czy w życiu codziennym potępilibyśmy z cała siłą. Ja przynajmniej nie mogę!

/-/ Killion Munyama

Komentarze

Brak wpisów.
Wpisz kod
* Pola obowiązkowe