Felietony Posła

Ostrożności nigdy za wiele

Opublikowano dnia 15 grudnia 2013 r., 20.00

Przyjęty na ostatnim posiedzeniu przez Sejm projekt budżetu na rok 2014 oparty został o niezwykle pesymistyczne założenia. Czytając go odnosiłem wrażenie jakoby nowy minister finansów, nie chcąc popełnić błędu z przeszacowaniem możliwości gospodarki trzymał się przy jego konstruowaniu jedynie tych prognoz, które są dołem, a nie górą tego co wróżą nam największe instytuty analityczne. Założył, że polska gospodarka wzrośnie o 2,5% a różnego rodzaju daniny publiczne zsumują się na kwotę wynoszącą niemal 277 mld zł.

 

To ostrożny prognostyk, ale jak dowiodła konieczność znowelizowania tegorocznego budżetu taki, który na pewno zostanie zrealizowany a być może przekroczony, w pozytywnym znaczeniu tego terminu. Zakładając bowiem gorszą koniunkturę miłym zaskoczeniem będzie lepsza od prognozowanej kondycja polskiej gospodarki i tym samym finansów publicznych. Cztery podstawowe bodźce dla gospodarki jakimi będą inwestycje w energetykę, gaz łupkowy, inwestycje zagraniczne oraz pełniejszy dostęp do środków unijnych w ramach perspektywy finansowej 2014-2020 pozwolą obok poprawiających się wskaźników makroekonomicznych na definitywne przejście w okres prosperity.

 

Przyszłoroczny budżet podtrzymuje tradycję dotychczasowych planów finansowych państwa mających na celu ograniczenie kosztów jego funkcjonowania i skupieniu się na stymulowaniu tych dziedzin, które zadecydują w przyszłości o konkurencyjności polskiej gospodarki.  Zamrożony ma zostać fundusz wynagrodzeń w jednostkach sektora finansów publicznych. Zasada ta ma nie dotyczyć sektora samorządowego oraz wynagrodzeń pracowników publicznych szkół wyższych, które mają rosnąć w nominalnym tempie 9,14 proc. rocznie tak, aby w latach 2013-2015 ich wzrost osiągnął łącznie 30 procent. Zabieg ten pozwoli na wzmocnienie trzonu naukowego polskich uczelni oraz ograniczy migrację zarobkową polskich naukowców. Obok poprawiającej się bazy naukowej da to bodziec do rozwoju polskiej nauki, która zadecyduje o tym jak dalece innowacyjną gospodarkę będziemy mieli za kilkanaście lat.

 

Godnym zauważenia jest również wysoki odsetek środków, które w ramach budżetu przeznaczone zostaną na inwestycje. Zabezpiecza on polski wkład własny w inwestycje infrastrukturalne objęte perspektywą finansową 2014-2020 oraz daje bazę finansową dla polskich programów rozwojowych związanych z energetyką i gazem łupkowym. Środki te pozwolą na rozwinięcie naszych możliwości zarówno na polu rosnącego zapotrzebowania na energię elektryczną, jak również dadzą podwaliny dla ograniczenia importu gazu ziemnego. Wszystko to przybliży nas do niezależności surowcowej i energetycznej ograniczając tym samym ryzyko uzależnienia z jakim zmaga się chociażby Ukraina.

 

Resumując, przyjęty w ubiegłym tygodniu projekt budżetu jest budżetem ostrożnych założeń i inwestycji, stanowi rozwinięcie już od lat wdrażanych zamierzeń budowy taniego i stawiającego na przyszłość państwa.

 

/-/Killion Munyama