Felietony Posła

Polak Niemiec dwa bratanki.

Opublikowano 2 września 2013 r., 23.00

Zbliżająca się kolejna rocznica wybuchu drugiej wojny światowej skłania do rozmaitych refleksji. Pierwszy września obchodzimy pod hasłem niemieckiej agresji na Polskę. Mimo iż wojna pochłonęła wiele istnień ludzkich, przyniosła ogrom cierpienia i w gruncie rzeczy wspomniane wydarzenia działy się nie aż tak dawno, bo siedemdziesiąt cztery lata temu, mamy wielu żyjących świadków tamtych lat, wartym zauważenia jest, iż stosunki polsko-niemieckie są najlepsze od początku istnienia tych dwóch narodów.

 

W polsko-niemieckich relacjach nastąpiły tak wielkie postępy, w tak krótkim czasie, jak w żadnych innych relacjach w Europie. Nie znam dwóch innych krajów, które kiedyś tak oddalone od siebie tak bardzo się do siebie zbliżyły. Pomimo licznych dowcipów słyszanych o nas za Odrą jak np.: „jedź do Polski, twój samochód już tam jest”, Niemcy bardzo chętnie odwiedzają nasz kraj. Do Polski przyciągają ich min. niskie ceny benzyny, artykułów spożywczych czy usług. Wielu zakłada firmy, zatrudnia Polaków, np. w budownictwie autostrad.

 

Również u nas na samą myśl o kontaktach polsko-niemieckich  dzisiaj nie reaguje się nerwowo i stereotypowo. Polacy nie patrzą na zachodnich sąsiadów jako na Niemców – Prusaków, którzy pragną zniszczyć Polskę. Słynna wygrana w 1410 roku bitwa pod Grunwaldem (niem. Tanneberg) nie przyprawia o megalomanię i nie staje się jedynym argumentem w każdym sporze.  Jakby nie patrzeć wydarzenia spod Grunwaldu miały  miejsce prawie 600 lat. A liczy się to co tu i teraz. Czyli np. dobra kondycja niemieckiej gospodarki i możliwość zarobienia większych pieniędzy, niż w ojczyźnie. Nie ma w tym nic złego, a nic nie zbliża krajów bardziej, aniżeli zwykłe relacje zwykłych ludzi. Niechęć do narodów jest rzeczą dość abstrakcyjna i często kończy się wtedy, gdy zamiast anonimowego “Niemca”, poznamy prawdziwego, żywego Hansa, albo Helgę. A ponieważ nie ma barier w podróżowaniu i możliwościach zatrudnienia osobistych kontaktów jest coraz więcej.

 

Ostatnio z tego co usłyszałem od kilku znajomych z Berlina, mistrzostwa Euro 2012  jeszcze  bardzo poprawiły obraz Polski w oczach przeciętnego Niemca oraz dały samym Polakom powód do dumy. Niemiecki prezenter żegnając się ze studia w Polsce po zakończeniu turnieju był rozpromieniony i gratulował nam mistrzostw, tak myśleli również jego rodacy.

 

 Tego co było, nie da się zmienić. Ale znając to, co było, wiemy czego unikać lub co kontynuować. „Historia jest nauczycielką życia” – dlatego trzeba ją znać. Trzeba ją znać, co nie znaczy, że się nią kierować. To co było - jest nieodwracalne, mamy wpływ na to co jest teraz i to co będzie. Oby stosunki polsko-niemieckie były jeszcze lepsze, choć na dzień dzisiejszy są dobre, oba państwa wyciągnęły słuszne wnioski z przeszłości, aby 1 września 1939 roku nigdy więcej się nie powtórzył. 

 

/-/ Killion Munyama