Felietony Posła

Prywatny sukces

Niewiele chwil w życiu przeszło do mojej pamięci jako tak szczęśliwe oraz wcześniej tak stresujące,  jak doświadczenie z ubiegłego piątku. Po bez mała ośmiu latach pracy stanąłem przed komisją, która miała ocenić czy moja dotychczasowa praca naukowa zasługuje na uznanie i czy dzięki niej jestem gotów do dodania po tytule doktora zwrotu habilitowany.


Jako dydaktyk od ponad osiemnastu lat pracujący na uczelni wiem, jak istotny jest rozwój zarówno w oczach własnych naukowca, jak i w oczach środowiska, które go otacza. Każdy winien bowiem dążyć do samodoskonalenia a tym bardziej winien to czynić naukowiec, którego wiedza o przedmiocie jego zainteresowań powinna być zawsze aktualna i z roku na rok coraz większa.


Moim przedmiotem zainteresowań stanowiącym zarazem tematykę prac naukowych były finanse międzynarodowe ze szczególnym uwzględnieniem miejsca międzynarodowych instytucji finansowych w finansowaniu krajów Afryki Subsaharyjskiej a ściślej instytucje z Bretton Woods i wiele innych regionalnych instytucji. Owocem pracy naukowej stało się do tej pory wiele artykułów w zeszytach naukowych i 3 książki, praca doktorska, oraz niezliczona ilość wystąpień na różnego rodzaju sympozjach w kraju i zagranicą.

 

Afryka, która od wielu lat przeżywa okres burzliwego rozwoju jest bowiem tak, jak Europa w okresie rewolucji przemysłowej czy Stany Zjednoczone w okresie kształtowania się państwa, gdzie występujące samoistnie pomyślne trendy i potencjał są nieustannie zagrożone przez czynniki polityczne, narodowościowe oraz niezależne od przyjętych wewnętrznie modeli rozwoju problemy gospodarki światowej. Na Afryce można sprawdzać poprawność obserwacji tych zjawisk, które Europejscy, czy Amerykańscy ekonomiści zdiagnozowali już po przejściu tych gospodarek przez stadia dynamicznego rozwoju. Można również usiłować na bazie doświadczeń Europy i Ameryki optymalizować drogę rozwoju gospodarczego państw afrykańskich poprzez wzmocnienie działań służących rozwojowi gospodarczemu, a także osłabiać tendencje nie sprzyjające gospodarce.

 

Jest to szczególnie istotne w odniesieniu do międzynarodowej wymiany handlowej i współpracy finansowej, która od wielu lat stanowi szczególny element moich zainteresowań. Międzynarodowa wymiana handlowa, czego najlepszym dowodem jest Europa dzięki płynnemu przepływowi dóbr powoduje zwiększenie konkurencji na rynku i zapobiega niedoborom. Co istotne pogłębiające się więzi handlowe powodują powstanie coraz dalej posuniętej wspólnoty interesów i sprzyjają wzajemnemu poznawaniu się obywateli państw utrzymujących stosunki gospodarcze, to zaś łagodzi konflikty i stanowi najlepszą zaporę dla wojny. Nie ma bowiem gospodarki, która bez straty dla samej siebie mogłaby ogłosić samowystarczalność. Zawsze godnymi wymiany są surowce, technologia, kapitał. Testowane w największym stopniu w początkach XX wielu twory państwowe, które miały dążyć do samowystarczalności pojawiające się braki musiały uzupełniać poszukiwaniem rezerw poprzez napaść na sąsiada. Poprzez wojnę.

 

Definitywnie takich doświadczeń wystarczy i powtarzać ich nie trzeba. Wierząc zaś w to, iż każda doktryna polityczna wynika z nauki mam nadzieję, że prace zarówno moje jak i moich kolegów przyczynią się do utrzymania pokoju i ekonomicznej pomyślności, która wcześniej czy później przekuje się na nasz dobrobyt.

/-/ Killion Munyama

Napisz komentarz

Komentarze

  • FilipM (niedziela, 14. październik 2012 22:04)

    Gratulacje;)

Wpisz kod
* Pola obowiązkowe