Felietony Posła

Przewidywany rozwój wypadków

Opublikowano 19 maja 2013 r., 20. 45

Początek minionego tygodnia miałem okazję spędzić w Katowicach. Brałem udział w odbywającym się już po raz piąty Europejskim Kongresie Gospodarczym mając tym samym możliwość uczestniczyć w toczących się debatach. W trakcie trzech kongresowych dni, wypełnionych niemal setką sesji tematycznych i licznymi wydarzeniami towarzyszącymi, poruszono tematy najważniejsze dla polskiej, europejskiej i światowej gospodarki. Debaty, toczące się w jedenastu lokalizacjach z udziałem 700 panelistów i 6 tysięcy gości były okazją do dialogu i skonfrontowania wizji europejskich polityków oraz reprezentantów środowiska biznesowego i nauki.

 

Dyskusje na temat przyszłości gospodarki europejskiej i strefy euro, możliwości współpracy gospodarczej państw UE z Afryką oraz polityki energetycznej zdominowały Kongres. Na szczególną uwagę zasłużyły powtarzające się wśród uczestników głosy, że w świecie dotkniętym przez kryzys i spowolnienie gospodarcze rejonem, który rozwija się dynamicznie jest Afryka. Prognozy na najbliższe dziesięciolecia dla tej części świata mówią o wzroście gospodarczym na poziomie przekraczającym 7 proc. rocznie. Popyt na afrykańskie surowce, poprawiające się warunki dla inwestorów, podnoszące się standardy zarządzania to czynniki decydujące o tym niezwykle wysokim tempie wzrostu.

 

Afryka staje się regionem coraz atrakcyjniejszym dla inwestorów dzięki rozwojowi rynków kapitałowych, rosnącej konsumpcji i otwartości na nowe technologie. Rosną nakłady na projekty związane z infrastrukturą komunikacyjną i społeczną. Podkreślano, że Afryka zajmuje jedną piątą powierzchni Ziemi. Jest drugim pod względem liczby mieszkańców kontynentem świata. Ma najmniejszy współczynnik zurbanizowania, najwyższy przyrost naturalny, jednocześnie jej mieszkańcy statystycznie żyją najkrócej. Jest bogata w surowce naturalne, zmaga się z problem niedoboru wody. Czarny Kontynent ma najniższy PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca, ale oferuje najwyższy zwrot z zainwestowanego kapitału.

 

Z Afryki pochodzi połowa pierwszej dziesiątki najszybciej rozwijających się gospodarek świata. Prawie trzy czwarte dochodów krajów afrykańskich powstaje w rolnictwie. Jedną czwartą daje sprzedaż surowców. Tylko niewielka część przypada na przetwórstwo, usługi i handel zagraniczny.

 

Wymiana handlowa Polski z wszystkimi państwami Afryki stanowi zaledwie 1 proc. naszych obrotów z Europą. Wśród polskich firm, które inwestują w Afryce są m.in. Kulczyk Investment oraz Energoprojekt-Katowice, Nawimor, a wejście na rynek afrykański planuje Polskie LNG. Przeobrażający się kontynent daje niemal nieograniczone szanse rozwoju, oferując swój ogromny potencjał. Wydając się ze wszech miar warty "ponownego odkrycia" dla europejskiego biznesu, poszukującego pola do ekspansji, ale także możliwości kreatywnego partnerstwa i szybkiego zwrotu kapitału. A pomyśleć tylko, że jeszcze dwie dekady temu Afryka postrzegana była jedynie przez pryzmat gospodarczego skansenu zamieszkałego przez nieporadnych ludzi, których regularnie należy dotować, by przetrwali. Zresztą podobnie jak Polska przez państwa Zachodniej Europy tuż po upadku komunizmu.

 

/-/ Killion Munyama