Felietony Posła

W jedności siła.

Opublikowano 8 września 2013 r., 23.00

Nie od dzisiaj wiadomym jest, że duży może więcej. Nigdzie indziej jak na wolnym rynku to prawidło ma swój namacalny oddźwięk. Duży partner handlowy taniej kupuje, gdyż kupuje w większych ilościach. Produkuje na większą  skalę, zatem również taniej oraz znacznie mniejszym wysiłkiem może wprowadzać nowe technologie do prowadzonej przez siebie produkcji. W konsekwencji klienci jego towarów otrzymują lepszy i tańszy produkt.

Duży może więcej odnosi się to tak do przedsiębiorstw jak i państw. Każde z nich ma bowiem jakieś zasoby i jakieś potrzeby. Ma również ograniczoną siłę przebicia na arenie międzynarodowej. Siłę, która dla niewielkiego państwa o skromnym w skali świata PKB jest również niewielka. Z myślą o tych małych, z których tak naprawdę składa się Europa powstała idea Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, a w konsekwencji Unia Europejska. Wspólny cel jakim było zwiększenie wymiany handlowej, zbudowanie rozpoznawalnych w świecie koncernów oraz stworzenie wspólnej politycznej reprezentacji mogącej walczyć o wspólny interes na arenie międzynarodowej przyniosło Europie dostatek jakiego nie zaznałaby będąc podzielona.

Obecnie jednak formuła Unii ograniczonej do jednego kontynentu staje się zbyt ciasna. Szybko rozwijające się gospodarki Chin, Indii czy Brazylii powodują, że pretendentów do miana lidera gospodarczego przybywa. Wspólne problemy krajów tzw. Świata Zachodniego  powodują zacieranie się dysproporcji między poziomem bogactwa ich obywateli, a resztą świata.

Dlatego, kilkanaście lat temu powstał obecnie wcielany w czyn pomysł Transatlantyckiego Porozumienia o Wolnym Handlu (TAFTA). Porozumienie ma na celu zniesienie barier pomiędzy Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi, co w konsekwencji ma przyczynić się do wzrostu wymiany handlowej, zwiększenia konkurencyjności obu organizmów gospodarczych oraz podniesienia poziomu ich innowacyjności. Jeśli porozumienie doszło by do skutku stworzony zostanie niekwestionowany lider światowej gospodarki. Łącznie bowiem państwa zrzeszone w  TAFTA będą skupiały ponad 60% światowej produkcji oraz ponad 70% światowego kapitału.

Dla Polski, jako członka Unii Europejskiej porozumienie oznacza również szereg korzyści. Otrzymamy dostęp do czterokrotnie tańszego od jego rosyjskiego odpowiednika amerykańskiego gazu. Ze względu na brak ceł obniżeniu ulegną ceny samochodów, a nasz przemysł uzyska możliwość wolnej sprzedaży na amerykański rynek takich produktów jak nawozy, artykuły przemysłowe czy autobusy. Zyskają również firmy usługowe, które po wejściu w życie porozumienia będą mogły przystępować na równych zasadach do przetargów publicznych. Te ostatnie są zaś szansą dla np.: dużych i wysoko wyspecjalizowanych polskich firm budowlanych, dla których porozumienie otworzy drogę do ekspansji na amerykański rynek.

Na TAFTA skorzystamy więc wszyscy. Dlatego pozostaje sobie życzyć, by zbliżająca się kolejna tura rozmów o porozumieniu przebiegła jak najowocniej.    

 

/-/ Killion Munyama