Felietony Posła

Wykształcenie czy doświadczenie

 

Z powodu rozpoczynającego się za tydzień kolejnego roku akademickiego, chciałbym odnieść się do mających miejsce rozważań na temat wykształcenia i doświadczenia.

Ostatnimi czasy, wielu młodych ludzi, deklaruje, iż woli iść wcześniej do pracy, by jak najszybciej wejść na rynek pracy, zarabiać i mieć co wpisać do CV. Niektórzy twierdzą nawet, że studia to dla nich strata czasu. Ale przecież kto z nas poszedłby do lekarza bez skończonych studiów medycznych? Czy chciałby mieszkać w domu zaprojektowanym przez architekta bez dyplomu? Odpowiedź nasuwa się sama.

 

Ale zdobycie pracy po ukończeniu studiów staje się dużo łatwiejsze dla osób, które już w okresie nauki myślą o zdobywaniu doświadczenia zawodowego. Beztroskie życie studenckie szybko mija a świeżo upieczony absolwent zostanie zapytany na rozmowie kwalifikacyjnej o praktyczną znajomość branży, w której zamierza pracować. Warto więc oprócz zdobywania wiedzy merytorycznej zadbać o rozwój kompetencji społecznych, komunikacyjnych, lingwistycznych poprzez uczestnictwo w różnego rodzaju szkoleniach, praktykach, zarówno tych obowiązkowych, jak i nie znajdujących się w ofercie uczelni. Można zacząć od praktyk studenckich w polskich jak i międzynarodowych firmach, urzędach, szkołach (w zależności od kierunku studiów). Oferty praktyk znaleźć można na stronach internetowych, w prasie, w biurach karier i agencjach pośrednictwa pracy czy urzędach pracy.

 

Chciałbym podkreślić, że najlepiej  podjąć pracę zbliżoną do specjalizacji na studiach- jak miało to miejsce min w moim przypadku. W ten sposób można  przekonać się czy wykonywanie jej jest satysfakcjonujące i czy warto inwestować swój czas i pieniądze na rozwój w tym właśnie kierunku.

 

Twierdzę, że nie można stawiać sprawy: albo wykształcenie, albo doświadczenie. Po prostu - trzeba mieć i jedno i drugie. Wśród pracodawców, którzy rekrutują do innej pracy niż fizyczna, w momencie rekrutacji następuje swoista gradacja kandydatów. To minimum, które świadczy również o pewnym obyciu kandydata, jakiejś wiedzy ogólnej, ale tylko w połączeniu z doświadczeniem powoduje zestawienie interesujące dla pracodawcy. Potem wybór jest prosty, wybiera się kandydata, który ma jak najwyższe kwalifikacje – doświadczenie i wykształcenie razem wzięte oraz chce te kwalifikacje podnosić, aby być z każdym rokiem atrakcyjniejszym kandydatem na rynku pracy.

Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, iż nikt nie rodzi się ze stażem pracy w CV i że poszukiwanie pierwszego zajęcia może być trudne, niemniej już na etapie studiów warto podjąć ten wysiłek, gdyż zaprocentuje on na przyszłość.


/-/ Killion Munyama

Komentarze

Brak wpisów.
Wpisz kod
* Pola obowiązkowe