Felietony Posła

Z czym się kojarzymy za oceanem, a czego nam brakuje.

Opublikowano 28 lipca 2013 r., 20.00

W Stanach Zjednoczonych żyje ok. 10 mln ludzi, którzy w większym lub mniejszym stopniu są swymi korzeniami powiązani z Polską. Jest to najliczniejsza grupa Polaków znajdująca się poza granicami naszego kraju. Rozmawiając w Stanach z jej przedstawicielami starałem się dowiedzieć z czym kojarzy się Polska przeciętnemu mieszkańcowi USA. Otrzymane odpowiedzi były hasłowe i skupiały się na panteonie wybitnych Polaków takich jak Jan Paweł II, Kościuszko, Lech Wałęsa, oraz ruchami społecznymi takimi jak „Solidarność”. Nie ujmując powyższym niezwykle rzadko słyszałem o produktach czy polskich markach eksportowych, a jeśli już to skupiały się one wokół polskiej wódki i kiełbasy. Jednak niezwykle rzadko moi rozmówcy potrafili wymienić, chociaż jedno przedsiębiorstwo, które je produkuje. Marki poszczególnych producentów były zaś mylnie identyfikowane i częstokroć np.: rosyjscy producenci alkoholi byli identyfikowani jako polscy.

 

Zresztą rozsławiona polska wódka i kiełbasa swą markę zawdzięczają przede wszystkim kampaniom reklamowym, które ich importerzy przeprowadzali jeszcze w latach 30-stych XX wieku, a opartych w znacznej mierze na stereotypach, nie zawsze nam miłych.

 

Polsce brakuje marki. Brakuje produktów, które w każdym zakątku świata byłyby jednoznacznie kojarzone z naszym krajem kojarzących się z nowoczesnością, dynamiką i wszystkim tym, co budujemy od 1989 r. Brakuje tego na czym Stany Zjednoczone zbudowały swoją ekonomiczną potęgę czyli działających globalnie koncernów, albo chociaż koncernu, którego produkty znane byłyby na świecie. Wskazania wymaga przy tym, iż produkt czy produkty firmowane przez ten koncern same w sobie nie muszą być czymś, czego jeszcze świat nie widział. Marka jest bowiem tym, co od samego produktu jest częściowo oderwane. Dla przykładu najbardziej rozpoznawalny produkt amerykański jakim jest Coca- Cola nie jest i nie był, ani produktem cechującym się szczególnym nowatorstwem, innowacyjnością czy wyjątkowością. Brutalnie rzecz ujmując jest wodą z cukrem i domieszkami smakowymi. Posiada jednak element wyjątkowości polegający na konsekwentnie tworzonej marce dzięki, której jest rozpoznawalna na świecie i dzięki, której buduje swoją sprzedaż.

 

Przedsiębiorstw, których marka kojarzona jest na całym świecie w Stanach Zjednoczonych jest wiele. To one stanowią o sile ekonomicznej Ameryki oraz budują jej wizerunek kojarzący się z sukcesem, nowoczesnością i potęgą. W tym względzie są zdecydowanie lepsze od najsprawniejszej nawet dyplomacji. W amerykańskim systemie gospodarczym można wręcz odnieść wrażenie, że budowanie marki produktu i jego skuteczna reklama są ważniejsze od niego samego. Nie popadając w tym względzie w skrajności polskim produktom jeszcze tego brakuje. Podobnie jak Polsce brakuje skutecznego i skoordynowanego pomysłu na promocje. Moim zdaniem, w którym utwierdziła mnie wizyta w Stanach – ministerstwo spraw zagranicznych, obok pełnienia swych statutowych funkcji powinno dużo więcej poświęcać procesom kreowania polskich marek za granicą. Mamy się bowiem czym pochwalić, niech dowiedzą się o tym również inni.

 

/-/ Killion Munyama