Felietony Posła

Zapiski z podróży: RPA.

Opublikowano dnia 21 października 2013 r., 23.00

W ubiegłym tygodniu miałem okazję gościć na Forum Biznesu zorganizowanym w Johannesburgu. Wraz z polską delegacją rządową uczestniczyłem w dyskusjach nad tym co gospodarki RPA i Polski mają sobie wzajemnie do zaoferowania i jak dzięki poszerzeniu współpracy można przyczynić się do ich wzajemnego rozwoju.

 

Rozpoczęty dzięki zainicjowanemu już w ubiegłym roku programowi „Go Africa” dialog z pomijanymi do tej pory, a niezwykle szybko rozwijającymi się krajami afrykańskimi ma za zadanie stworzenie podwalin do wspólnego handlu i wzajemnego odkrycia się przez do tej pory potencjalnych partnerów handlowych. Jego zadaniem jest również pokazanie Polski, naszego przemysłu i naszych produktów na rynkach, które cechują się niską świadomością tego co mamy do zaoferowania. Które nas po prostu nie znają i które sami jeszcze nie odkryliśmy ze względu na brak wiedzy oraz myślenie przez pryzmat stereotypów.

 

Jest zaś o co walczyć. RPA jest krajem o 4 razy większej powierzchni niż Polska. Zamieszkuje go 48 milionów ludzi, a PKB wynosi ok. 550 mld dolarów. Gospodarka ta, pomimo kryzysu światowego rozwija się w tempie ok. 3% rocznie. RPA z racji występujących na jego terenie bogactw naturalnych posiada bardzo rozbudowany przemysł wydobywczy oraz  rolnictwo. Nadto kraj ten również rozwija się dynamicznie w zakresie rynku kapitałowego. Giełda w Johannesburgu od lat notuje wzrost wartości wszystkich indeksów, a funkcjonujące na niej grupy kapitałowe coraz śmielej sięgają w swych planach na rynek światowy. Najbardziej rozpoznawalną z nich w naszych realiach jest Miller: właściciel Kompanii Piwowarskiej,  do której należą między innymi browary Lech i Tyskie.

 

Wzrost gospodarczy RPA to również potrzeby, a co za tym idzie szanse dla polskich przedsiębiorstw pragnących tam inwestować i sprzedawać swoje produkty. Wciąż niedoinwestowany sektor komunikacji publicznej poszukuje kompleksowych rozwiązań w zakresie przewozów autokarowych i kolejowych. Rosnący wraz z koniunkturą na złoto przemysł wydobywczy co chwilę rozpisuje zamówienia na dostawy kolejnych maszyn górniczych. Rolnictwo potrzebuje tanich i niezawodnych maszyn. Wreszcie, zwykli – bogacący się – konsumenci otwarci są na nieznane im do tej pory polskie produkty spożywcze.

 

W każdej z wymienionych branż mamy się czym poszczycić. Marki takie jak Solaris, Pesa, Famur, Newag, Ursus, Kopex, H. Cegielski, które w znakomitej większości towarzyszą delegacji rządowej posiadają sprawdzone rozwiązania i światowej klasy produkty. Jedyne czego potrzebują, to zaprezentowanie ich światu i stworzenie warunków do robienia biznesu. Klimat misji gospodarczej sprzyja wzajemnemu otwieraniu się rynków, otwarcie zaś powoduje korzyść w postaci zwiększenia wymiany handlowej, co w konsekwencji przyczyni się do bogacenia nas wszystkich.     

 

/-/ Killion Munyama